Ubezpieczenia zdrowotne

Ubezpieczenie „szkolne” NNW.


Jak zwykle, na początku roku szkolnego, oprócz kosztów standardowej wyprawki dla naszego dziecka, musimy ponieść kilka dodatkowych wydatków. Jednym z nich jest ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, które szkoła proponuje (a zwykle nawet zaleca albo namawia) wszystkim swoim uczniom. Zwykle opłacamy je razem z pozostałymi drobnymi opłatami (koszt takiego ubezpieczenia to zwykle około 50 zł), nie zastanawiając się nawet za co płacimy i na jaką pomoc w ze strony towarzystwa ubezpieczeniowego możemy liczyć w przypadku kłopotów. Często presję na nas wywierają Komitet Rodzicielski i Dyrekcja szkoły, gdyż łatwiej jest zawrzeć ubezpieczenie grupowe w sytuacji, gdy przedstawiciel szkoły jest zorientowany ilu będzie jego uczestników (minimalna liczba ubezpieczonych może być częścią umowy ubezpieczeniowej), a dodatkowo szkoły mogą (ale nie muszą) czerpać dodatkowe korzyści wynikające z „hurtowego” ubezpieczenia dużej ilości uczniów. Znane są przypadki, gdy szkoła czerpała korzyści materialne, co samo w sobie może nie jest bardzo naganne, ale pokazuje co tak naprawdę kupujemy, płacąc za ubezpieczenie NNW naszych dzieci. Naturalnie nie jest to regułą, także nie wszystkie ubezpieczenia grupowe zawierane w szkole są obarczone tego typu wadami.

Na co zwrócić uwagę

Warto przed opłaceniem szkolnego NNW poprosić o Ogólne Warunki Ubezpieczenia (jak zawsze, zresztą). Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na wyłączenia, zakres terytorialny ubezpieczenia (czy obowiązuje poza terenem szkoły, czy obejmuje również zdarzenia, które mają miejsce po drodze do/ze szkoły ) oraz czy dodatkowa aktywność naszego dziecka (zarówno w szkole – dodatkowe zajęcia np. w drużynie koszykówki, jak i poza szkołą – np. sporty walki uprawiane w prywatnym klubie) jest objęta tym ubezpieczeniem.

Bardzo istotna jest również suma ubezpieczenia. Od niej zależy, czy w razie kłopotów pomoc udzielona nam przez ubezpieczyciela będzie miała sensowny wymiar, czy będzie tylko symboliczna. Zwykle suma ubezpieczenia jest bardzo niska (5-20 tysięcy zł), a co za tym idzie, odszkodowanie będzie w bardzo niskim wymiarze. Z tego powodu, zawsze warto sprawdzić jaka jest wysokość sumy ubezpieczenia.

Wreszcie, warto zwrócić uwagę na to czy stan zdrowia naszego dziecka (niestety, nie wszystkie dzieci są idealnie zdrowe; niektóre cierpią na przewlekłe choroby lub mają wrodzone wady organów wewnętrznych – np. serca) nie stanowi przeszkody w zawarciu ubezpieczenia. Często towarzystwa ubezpieczeniowe zdejmują z siebie odpowiedzialność (stosując wyłączenia) w przypadku gdy zdarzenie w wyniku którego nasz potomek doznał uszczerbku na zdrowiu, można w jakiś – nawet bardzo pokrętny sposób powiązać z przewlekła chorobą lub wadą wrodzoną.

O czym warto pamiętać

Ubezpieczenie NNW zawierane za pośrednictwem szkoły nie jest obowiązkowe! Czasem nie warto wydawać nawet małej kwoty pieniężnej dla „świętego spokoju”, a tym bardziej zawsze warto sprawdzić, co w razie problemów zapewnia nam wykupione ubezpieczenie. Zdarza się, że dziecko „naznaczone” niewykupionym w szkole NNW nie będzie (wg nauczycieli lub wychowawców) mogło uczestniczyć w wycieczkach i innych atrakcjach organizowanych przez szkołę poza zajęciami lekcyjnymi. Zwykle w takich sytuacjach pomaga przedłożenie własnego, dobrze przemyślanego i odpowiednio skalkulowanego ubezpieczenia NNW.

Co możemy zrobić

Wykupienie za symboliczne pieniądze polisy w szkole nie powinno usypiać naszej czujności. Jak zwykle, powinniśmy pytać, a jeśli czegoś nie rozumiemy, agent ubezpieczeniowy obsługujący placówkę edukacyjną, do której uczęszcza nasza latorośl powinien wyjaśnić nam wątpliwości.

Jeśli zakres, suma gwarancyjna lub wyłączenia wzbudzają nasze wątpliwości, powinniśmy rozejrzeć się za ubezpieczeniem naszego dziecka we własnym zakresie. Często możemy wynegocjować korzystne warunki NNW naszego potomka kupując inne ubezpieczenie (domu, mieszkania lub samochodu).Warto również sprawdzić w wyszukiwarkach ubezpieczeń. Może się okazać, że za podobne pieniądze możemy wykupić dziecku polisę, której zakres pozwoli nam spokojnie spać i w razie problemów polisa ta będzie realną pomocą pozwalającą nam wyjść z opresji obronną ręką.

Na zakończenie, życzymy wszystkim, żeby bez względu na poniesione koszty, nie musieli korzystać z wykupionej polisy.



14 listopada 2015
comments powered by Disqus